Header Ads

Palinocka - przesilenie letnie

 Nadchodzi czas ciepłego, słonecznego lata wypełnionego na przemian to wzmożoną pracą, to beztroskim odpoczynkiem. Pora gdy wszystko we świecie przyrody wariuje i  szaleje. Roślinność bez opamiętania pnie się coraz wyżej i wyżej, chciwie chwytając ciepło i blask słonecznych promieni. Nagrzewa się wierzchnia warstwa powierzchni ziemi, rośnie również temperatura powietrza i wody w rzekach i jeziorach. Goreją przepełnione radością życia ludzkie serca otwierające się na zawieranie nowych znajomości.

Znaczenie Palinocki
Przypadająca na noc przesilenia letniego czerwcowa Palinocka jest wyrazistym i niepowtarzalnym świętem pożegnania wiosny i równoczesnym wprowadzeniem i przywitaniem upragnionego lata.  Pierwszy dzień kalendarzowego lata jest czasem stanowiącym ostateczny kres wiosennych zabiegów zapewniających pomyślne plony, od tej pory pozostaję już tylko ciężka praca pozwalająca na zebranie obfitych zapasów gwarantujących  przetrwanie tegorocznej zimy. Święto letniego przesilenia słonecznego jest drugim w rocznej obrzędowości naturowierczej świętem o charakterze solarno - lunarnym. stanowiącym wyraźny środek rocznej wędrówki Słońca. Czerwcowa Palinocka upamiętniająca zwycięstwo Słońca odgrywa decydującą rolę w uzyskaniu dorodnych zbiorów – wzmożona siła słonecznej gwiazdy umożliwia i przyczynia się do dojrzewania zasianych wiosną ziaren zbóż, warzyw i owoców. Czerwcowa uroczystość sprzyja  radowaniu się pełnymi dobrodziejstwami i urokami zwycięstwa Słońca, które w czasie przesilenia letniego osiąga swoją najwyższą moc, wobec czego mamy długi, upalny dzień i ciepłą, krótką noc. Niestety, każdy kolejny dzień lata, zbliża nas do momentu końca i początku - zimowej Wielkiej Nocy, utożsamiając nam tym samym ulotność ciepłych, radosnych, chwil beztroskiego lata. Dzień przesilenia letniego często utożsamiano z weselem - dniem zaślubin niebieskich Słońca z Księżycem, toteż czerwcowa Palinocka wyznacza swoiste święto miłości zarówno tej młodzieńczej jak i dojrzałej.

Tradycje Palinocki
Jako że Palinocka to w głównej mierze święto ku czci niezwyciężonego Słońca, to też większość świątecznych tradycji i zwyczajów wiąże się z jego ziemskim odpowiednikiem – ogniem. Pierwszorzędny i koronnym obrzędem czerwcowego święta od dawien dawna było rozżarzenie świątecznego ogniska wznoszonego na drewnianych balach wśród leśnych zarośli pomiędzy starymi dębami i brzozami, na stromych wzgórzach i pagórkach oraz w pobliżu wód, rzek, jezior a nawet mórz. Uroczyste ognisko zbudowane było ze świeżych gałęzi żywych drzew, rozniecano je w najbardziej pierwotny i tradycyjny sposób w chwili gdy zachodzące Słońce znikało ze sfery niebieskiej, a jego ostatni świetlisty promień całkowicie schował się za Ziemskim horyzontem. Rozżarzenie ogniska rozpoczynało całonocną ucztę wesela i radości skupioną wokół płonącego stosu skupiającego całą rodzinę i stanowiącego centrum świątecznych uroczystości, tańców i śpiewów. Głównym punktem nocnej zabawy, trwającej zwykle do świtu dnia następnego było zażywanie głownie poprzez wszystkich zebranych mężczyzn a rzadziej kobiet tak zwanych ognistych kąpieli polegających na przeskakiwaniu poprzez płonące ognisko. Swego czasu prawdopodobnie każda pradawna rodzina świętująca uroczystości przesilenia letnia posiadała swoje ognisko, w którym ważyła świąteczną strawę oraz wokół którego hucznie ucztowała. Dookoła ogniska przeprowadzano również przyprowadzane specjalnie na tą okazję bydło i zwierzęta domowe, zaś do środka palącego się ognia wrzucano głośno strzelające orzechy i kasztany oraz wlewano w ofierze miód. Płomienie wydobywające się ze świątecznego stosu służyły także przepowiadaniu pogody oraz wróżeniu przyszłych losów - urodzajności tegorocznych żniw i zbiorów. Natomiast sam ogień z dogasającego paleniska przenoszono do domów, gdzie stanowił święty ogień, który miał się rok cały palić i skąd nikomu go niewolno było wynosić. Ogień to jeszcze jedne stary zwyczaj czerwcowej nocy, a mianowicie pogony z zapalonymi żagwiami dookoła obsianego pola, barci i łąk. Równie popularnym zwyczajem tych świąt utożsamianym ze świętem miłości było puszczanie na wodę wianków uwitych z polnych kwiatów, które według założeń miały wróżyć przyszłe losy puszczającej go panny, czyli zamążpójście najlepiej z ukochanym, który wyłowił wianek, bądź dalsze pozostanie w stanie panieńskim. Niewątpliwie pierwszoplanową  i najważniejszą tradycją obchodów uroczystości święta Palinocki był udział w ceremonialnych procesjach i pochodach upamiętniające chwałę i zwycięstwo Słońca. Świątecznym procesjom przodowały insygnia Słońca prowadzące pochód podążający zawsze ze wschodu do zachodu. Czerwcowa procesja zataczała swego rodzaju krąg wokół całej wioski, świecąc przy tym pola i uprawy rolne. Jako, że przesilenie letnie przypada na czerwiec, czyli szósty miesiąc w roku, toteż na świątecznym stole królowało sześć specjalnie przygotowanych na tą okazję potraw, dopowiadających świątecznej - letniej porze. Domostwa i wnętrza chaty popularnie zdobiono źdźbłami zbóż, kwiatami polnymi - makiem i chabrem oraz dojrzewającymi kwiatami ogrodowego słonecznika, uprawianego z wyprzędzeniem specjalnie na świąteczną uroczystość. Palinockowa noc była również jedynym w swoim rodzaju wieczorem świata przyrody, powszechnie wierzono że ów wyjątkowej nocy otwierają się sekretne wrota prowadzące do wnętrza ziemi, ukazujące niewyobrażalne cuda i dziwy Natury. Uważano również, że w ten magiczny wieczór lecznicze zioła przybierają szczególnych właściwości uzdrawiających, zatem powszechnie i zbiorowo zbierano zielarskie rośliny. Wyjątkowych właściwości nabierała również woda, w której to można było zażywać wodnych kąpieli właśnie od momentu przesilenia letniego.

Symbolika Palinocki
Wszechstronnie wykorzystywany w świątecznych obrzędach i rytuałach ogień nabiera symbolicznego znaczenie oczyszczającego i uzdrawiającego. Przeskoczenie poprzez płonące ognisko przyczynić ma się do wyzdrowienia z choroby i uleczenia z doskwierających dolegliwości, a także zapewnić zdrowie na pozostały rok. Równoznacznego symbolicznego wyrazu przybiera przeprowadzenie wokół Palionckowego paleniska bydła i zwierząt domowych, którym prócz zdrowia rytuał ten zapewnić ma również płodność. Tegoż wyjątkowego wieczoru ogień nabiera również drugiego wyjątkowo wyrazu, a mianowicie staję się on symbolem słonecznej siły oraz źródłem i ciągłością życia, a także odzwierciedleniem zwyciężonego Słońca, którego przedstawieniem i prezentacją staję się także słonecznik oraz słoneczne insygnium. Cudotwórczego wyrazy w noc przesilenia letniego nabiera również woda, używana między innymi do obrzędowego święcenia pól i upraw w czasie świątecznych procesji.

Pochodzenie święta i etymologia nazwy Palinocki
Palinocka to święto miłości ku czci Słońca wywodzące się ze starych, pogańskich obrzędów powitania lata celebrujących zwycięstwo słonecznego światła.  Uroczystości świąteczne poświęcone obchodom przesilenia letniego otaczające szacunkiem i czcią Słońce - źródło prasiły twórczej, stanowiące dla ówczesnych ludzi boga, który czyniąc dzień, powoływał i przywracał do życia, który wraz ze swoim światłem przynosił ciepło, radość, szczęście i miłość, obchodzono w całym pogańskim świecie, stąd też do dnia dzisiejszego zachowało się wiele określeń tegoż wyjątkowego i magicznego wieczoru, z których do najpopularniejszych należą Sobótka, Kupała, Kupalnocka. Naturowiercza nazwa świątecznego terminu - Palinocka, sporadycznie podawana jako Palnocka również należy do jednych z popularnych i wielokrotnie używanych określeń święta czerwcowego przesilenia letniego. Określenie to prawdopodobnie wywodzi się od powszechnie palonych w czasie świąt obrzędowych ognisk, bądź pochodzi od terminu najkrótszej nocy w roku, w której to Słońce świeci, płonie - czyli pali się do późnego wieczora. 

2 komentarze:

  1. No i w końcu udało mi się Ciebie dodać do obserwowanych, to bardzo ułatwia sprawę :)

    Ja obchodzę Kupałę. W tym roku niestety nie uda mi się wziąć udziału w obrzędach z większą liczbą osób. Mam jednak zamiar poczynić jakiś obrządek razem z moim lubym.

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nasięźrzale podejźrzonie
    wypiękniałeś wyrastałeś
    wyłuszczyłeś płodosedno
    daj mi teraz choć to jedno
    zanim noc się zbroczy w koniec
    daj mi na otwarte dłonie
    gorąc i nasienie białe

    złotym kwiatem spod Kupały
    wylej wyświęć mi na ciało
    nocnej mary mrokocieniem
    i tę błogość i pragnienie
    zanim pójdę w przyszłowisko
    daj mi proszę takie wszystko
    co pogrzebie niedośmiałość

    zakwitałeś za nas dwoje
    odgoń proszę pierwszą bojaźń
    daj mi poczuć trzewi płomień
    niech mnie ujmie i owionie
    grzęzawiskiem niech ugrzeszczy
    pozwól wić się każ mi wrzeszczeć
    zanim jego będę twoja

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.