Header Ads

Kult Słońca

"We wszystkich religiach indoeuropejskich istniał kult Słońca, ogromnej, życiodajnej siły, zawartej w tym wielkim ognisku, które co dzień zapala w różach jutrzenki i gaśnie w szkarłatach zachodu." Pierwsze przejawy rozwijającego się kultu solarnego, odnajdziemy w początkach osadnictwa i rozwoju gospodarki rolnej, rozpoczynających nowy okres w dziejach ludzkości. Wraz z rozwijającą się uprawą rolną, po raz pierwszy wzrok ówczesnych ludzi kieruję ku niebu, w stronę Słońca, zaś powierzchniowa obserwacja przynosi pierwsze wnioski. Zaobserwowany rytuału wschodu i zachodu Słońca, umożliwia uznanie słonecznej gwiazdy za wyznacznika czasu, a dokładniej dnia - pory pracy oraz nocy - czasu spoczynku. Zarówno pierwotny jak i współczesny rolnik swoją pracę zaczyna wraz ze wschodem Słońca, pracę trwającą zazwyczaj cały dzień, aż do wieczornej zorzy. Dzienna pora, stała się dogodna do pracy nie tylko z powodu światła i ciepła dostarczanego przez Słońce, ale także z powodu tajemniczej życiodajnej siły Słońca, umożliwiającej wzrost i rozwój dojrzewających zbóż, roślin i owoców. Nazwanie zebranych plonów rolnych  zbożem, jest niezaprzeczalny przejawem podziwu i wyrazem szacunku wobec Słońca. Albowiem, wyraz zboże oznacza nic innego jak dar, dar od lub z boga, boga czyli Słońca w ówczesnych czasach uważanego za największe z bóstw.  W związku z tym oddawano mu cześć jako ojcu, miłującemu ludzkość, będącym jednocześnie stwórcą i panem wszystkiego co żyję i rośnie na Ziemi. W konsekwencji często Słońce uznawano  za symbol nieskończoności, źródło energii i mocy życiowej oraz symbol męskiego stwórcy. Popularnymi atrybutami przypisywanym bóstwom solarnym jak i samemu Słońcu stały się więc prawda i oświecenie. Przypisywany mu także przydomki - Światłość Świata, Słońce Niezwyciężone oraz Słońce sprawiedliwości.  Wierzono, że Słońce widząc wszystko co się dzieje na Ziemi jest źródłem sprawiedliwości, wymierzając zasłużoną karę niedobrym ludziom pełnym złej woli. Wyrazem przejawu gniewu i wymierzenia sprawiedliwości miało być między innymi zesłanie ognia, powodującego pożar siejący zniszczenie mienia złego i niewiernego człowieka. Słońce prócz sprawiedliwego sędzi, uznawane było wyrocznią przepowiadającą przyszłość a wierzenia te przetrwały nawet do współczesnych czasów. Wróżba ta polega na obserwacji pogody w  ważnym wydarzeniu życiowym i jest przepowiednią na nową drogę życia. Piękna, ciepła i słoneczna pogoda przepowiada szczęście oraz piękne i udane życie, natomiast brzydka, pochmurna bądź deszczowa zwiastuje nadchodzące czarne chmury, kłopoty  i niepowodzenia.  Zważywszy na respekt wobec słonecznego boga, ówcześni rolnicy podczas południa przerywali pracę oraz zważali na stosowanie się do określonych zasad, między innymi podczas koszenia traw i żniw zawsze byli zwróceni twarzą w stronę Słońca. Zachowanie to było swoistym rodzajem oddawania czci i uszanowania stworzycielowi świata. Wnikliwa obserwacja ognistej kuli pozwoliła na dostrzeżenie istotnych wniosków - nieregularność rytmów Słońca oraz zmianę jego położenia wobec wybranych punktów na Ziemi. W rezultacie wydzielono cztery pory roku, charakteryzujące się różnym nasileniem i położeniem Słońca. Dokładniejsza analiza wędrówki słonecznej kuli po nieboskłonie, pozwoliła na dostrzeżenie pewnej reguły, a mianowicie ponownego zachodu Słońca względem tego samego punktu na Ziemi. Wędrówka ta będąca powrotem trwała 365 a swoją trasą wyznaczała rytm zmieniającego się cyklu życia.  W konsekwencji dzień powrotu nazwano dniem odrodzenia Słońca, a czas wędrówki Słońca po nieboskłonie stał się podstawą stworzenia kalendarza słonecznego. Dzięki temu bóstwa solarne jako władców czasu często przedstawiano w towarzystwie dni, tygodni, miesięcy i lat. Uznanie powagi i ważności Słońca odbiło się także wśród ziemskich odpowiedników gwiazdy. Słonecznym symbolem uznano wielkie i silne zwierzęta - orła, jelenia, lwa. Ognisty wulkan reprezentowany był także przez ogień, słonecznik i złoto.

Na zakończenie nasuwa się myśl, która towarzyszyła również naszym przodkom. Czy wraz z końcem Słońca nastąpi koniec świata?

4 komentarze:

  1. Hej, zapraszam do udziału w małej zabawie :)
    http://natturalnie.blogspot.com/2011/07/troszke-ekshibicjonizmu.html

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, ale właściwie dlaczego słońce nie miałoby być symbolem siły kobiecej? Albo siły po prostu, przecież nie jest właściwa tylko jednej płci? Czy to nie jest trochę ograniczanie sobie świata, takie przyporządkowywanie wg było nie było, stereotypów?
    Tak samo zresztą z tajemniczością - to nie kobiety są tajemnicze, to ludzie po prostu są, bardziej czy mniej... To jeśli by tylko odwołać się do perspektywy antropocentrycznej.
    Czy nie generalizujesz za bardzo, upraszczając to, co jest najbardziej niesamowite, najbardziej mistyczne - tą nieoczywistość Natury, to jak jest nieogarniona, niepojęta?
    Nie traktuj tego jako ataku, po prostu czasem czytam Twoje notki i miewam takie wrażenie.

    Swoją drogą, tak w ramach ciekawostki, w wielu kulturach postacie bóstw, duchów Księżyca to postacie męskie (czasem Ksieżyc jest zarazem postrzegany jako starszy brat, opiekun kobiet), zaś bóstw, duchów Słońca - żeńskie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że księżyc jest obupłciowy :)
    Nie lubię też generalizować, przypisywać płci zjawiskom przyrody.. ale to tylko moje subiektywne odczucia :)

    Dzięki za udział w zabawie :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Temat w sam raz dla Pana Twardowskiego! :)
    Mogę z całą pewnością stwierdzić, że od mojego zainteresowania symboliką Księżyca(Słońca też)wszystko się zaczęło...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.