Header Ads

Kult Drzew

Wraz z najstarszymi drzewami rozwinął się jeden z najstarszych kultów, kult drzew. Pokryta od zarania puszczami Ziemia, otaczając zewsząd drzewami ówczesnego człowieka, wpłynęła znacząco na jego postrzeganie świata.
Osiągające duże rozmiary drzewa, stanowiły największe obiekty na powierzchni Ziemi. Swoim wzrostem przyczyniły się do powstania wyobrażeń potężnego i olbrzymiego o szeroko rozpostartych gałęziach Drzewa Życia, uważanego za podporę świata i życia, zaś poszczególne jego części , utożsamiano  z nierozerwalnym cyklem życia. Z teraźniejszością i obecnym życiem ziemskim zawsze wiązano pień drzewa, natomiast korzenie reprezentowały przyszłość, a korona i gałęzie symbolizowały przeszłość i pośmiertny los człowieka, wobec czego przedstawiane często były jako siedziba dusz, zmarłych członków rodziny. Z biegiem czasu, w skutek napływów innych kultur,  wierzenia te wzajemnie się mieszały i zmieniały, wobec tego dusza zamieszkiwały niekiedy również pień drzewa, a w następstwie zrodziła się późniejsza  wiara w duszę drzew. Zmianą ulegały także znaczenia pozostałych części drzewa, skutkiem, których jest dzisiejsze postrzeganie korzenie z przeszłością i śmiercią a nie jak to było w pierwotnej formie z przyszłością.
Ożywienie drzewa i przypisanie mu duszy wpłynęło na jego postrzeganie oraz późniejszy kult drzew, będący przejawem szacunku wobec starych olbrzymów stanowiących powszechną świętość. Skupiska i grupy pojedynczych drzewek tworzących większe kompleksy, gaje i lasy, stanowiły szczególne, magiczne miejsce, wiążące równocześnie trzy światy, dogodne do zawierania związków małżeńskich, na których obecni mogli być zarówno żywi jak i umarli. W efekcie gaje i lasy uznano za siedzibę złych i dobrych duchów oraz żywą świątynię bóstw, którym stawiano obiaty - ofiary z pokarmów, bezpośrednio pod drzewami.
Za nim jednak powstał kult świętych gajów i lasów, o wiele wcześniej zrodził się kult pojedynczo rosnących drzew wybranych gatunków. Kult ten zrodził się z wiary w tajemną i magiczną a zarazem  życiodajną i leczniczą moc drzew, którą obdarowywani byli odwiedzający las ludzie. Owa moc będąc często przyczyną uzdrowień, umocniła przekonanie o nadprzyrodzonej, uzdrowicielskiej sile drzew. Powszechnie uważano, że sen pod ich konarami, obejmowanie pnia, bądź sam spacer pośród drzew uzdrowi z doskwierających dolegliwości. Zauważyć trzeba, że ówcześni ludzie przekonani byli o różnych leczniczych właściwościach drzew, wobec czego na rozmaite schorzenia i problemy zdrowotne zalecano przebywanie pośród odrębnych drzew. W podzięce za uzdrowicielską moc, obdarzono je  czcią i szacunkiem, w efekcie której uznano je za nietykalne oraz święte symbole bóstw drzew i lasów, posiadających właściwości drzewa, którego "wnętrze zamieszkiwali". 
Rezultatem uznania lasów za siedzibę i domostwo bóstw, było wyznaczenie świętego miejsca sacrum, w którym nie wolno siać zniszczenia, rwać i łamać gałęzi, a wszelka krzywda wyrządzona drzewu stanowiła przejaw braku szacunku, mogący przynieść w konsekwencji karę, śmierć lub uszczerbek na zdrowiu.
W codziennym życiu naszych przodków drzewa odgrywały bardzo ważną rolę, to właśnie w ich cieniu zawierano nie tylko małżeństwa, ale również odprawiano świąteczne obrzędy i uroczystości a także zwoływano wiece - starodawne wojenne obrady, decydujące o historycznych losach narodu. Dzięki swej potędze, zachowały się jako symbole siły, mądrości i długowieczności, stanowiące żywe pomniki historii.

Niektóre z pradawnych zachowań czczenia drzew zachowały się do czasów współczesnych. Stanowi je między innymi praktykowany zwyczaj odpukiwania w niemalowane drewno. Zabieg ten ma za zadanie cofnięcie pochopnie wypowiedzianych słów, a stuknięcie w drewno obudzić śpiącego ducha drzewa, który dokona cofnięcia za pomocą swoich tajemniczych, magicznych właściwości.
Podążając dalej tropem zapomnianego kultu drzew, trafiamy na dwa słowa wywodzące się z pradawnych wierzeń. Pierwszym słowem jest wyraz pomnik, określający  pierwotnie ociosane drewniane słupy i pnie, a później pięknie wyrzeźbione wyobrażenia bóstw. Drugim z kolei słowem jest bardzo dobrze  znane nam drzewo genealogiczne, będące drzewem naszej rodziny, przestawiającym wszystkich członków naszego rodu. Tworząc takie drzewo, zaczynamy od korzeni umieszczając pośród nich pradziadów lub najstarszych założycieli naszego klanu, zaś na licznych rozgałęzieniach przedstawiamy potomków założycieli, a pozostawiając niedokończone gałęzie drzewa tworzymy miejsce dla przyszłych pokoleń. Drzewo takie jest echem dawnego Drzewa Życia, symbolizującego nie przerwany cykl życia.
Na ważną rolę odgrywaną przez drzewa w życiu naszych przodków jak i uwagę, którą im poświęcali wskazuję polska nazwa siódmego miesiąca roku współczesnego kalendarza - Lipiec, pochodząca od kwitnących wówczas lip. Podobnie trzeci miesiąc roku ówczesny Marzec zwano niegdyś Brzezień, ponieważ we wczesnym okresie wiosennym powszechnie zbierano sok z brzozy, zwany oskołą. Niestety nazwa tego miesiąca przetrwała jedynie w pamięci ludowej, jednakże wskazuje na silnie zakorzeniony w naszej rodzimej kulturze szacunek wobec drzew.
Następnym przejawem odgrywania dużej roli drzew w życiu naszych przodków jest zwyczaj zawieszania na dachu nowo wybudowanego budynku wiechy, czyli pęku kwiatów, traw lub gałęzi, mający wprowadzić nowe życie do domu, będący  zarazem dawną prośbą o ochronę i przyjęcie domu do świata natury.  Tradycja ta wywodzi się z dawnych czasów wiary w ducha drzew, w których stawiano przeważnie drewniane domów,  wobec czego wiecha stanowi ofiarę i prośbę skierowaną do ducha drzew, składaną w celu zapewnienia spokoju domownikom, dla którego wokół nowo postawionego domu  sadzono także drzewa, mające chronić dom i wszystkich jego mieszkańców.

Tak więc uczmy się i poznajmy otaczające nas rośliny, albowiem " znać i kochać trzeba z młodu nasze kwiaty, nasze drzewa".

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.