Header Ads

Powracające ptaki oraz wierzenia i zabobony

Nasi przodkowie równie często i niecierpliwością jak my dziś spoglądali w niebo wypatrując powracających grup ptaków. W przeciwieństwie do czasów współczesnych przylatujące z zimowisk ptaki nie oznaczały tylko zapowiedzi rychłej wiosny, zwiastowały bowiem wiele ważnych wydarzeń w życiu ludzi, dzięki którym powstało wiele wierzeń ludowych, z których nie liczne przetrwały do dziś.

Większość z wierzeń ludowych dotyczyła ptaków żyjących najbliżej otoczenia ludzi, których obecność można było od razu dostrzec oraz przyglądać i obserwować się rytmowi jego życia.  Takim gatunkiem powracającego ptaka, jest bez wątpienia bocian biały, z którym wiążę się duża liczba wierzeń ludowych polskiej wsi.   Pierwsze z nich wiąże się z wiosennym powrotem bociana do gniazda, które według wierzeń budowane było na dachu domostwa bądź stodoły gospodarstwa należącego wyłącznie do dobrych ludzi i przynosiło im szczęście na bieżący rok oraz chroniło domostwo od ognia i piorunów, gdyż powszechnie uważano, że ptaki te gniazdują się w miejscach, w które nie uderzają pioruny.

Bocian biały
Drugie wierzenie odnośnie bociana wiązało się z pierwszym spotkaniem bociana na swej drodze, i tak gdy pierwszy raz w bieżącym roku zobaczyliśmy lecącego bociana, zwiastowało to szczęście, pomyślność bądź dalekie podróże, natomiast gdy spotkaliśmy go stojącego w polu lub wodzie, to że nic szczególnego się nie wydarzy, a już najgorzej gdy zobaczyliśmy go stojącego w gnieździe, gdyż zwiastował to, że cały obecny rok spędzimy w domu.  Podobno z pierwszego zobaczenia bociana przepowiadano przyszłe losy panny, i tak jeśli zobaczyła go w lecie zwiastował jej za mąż pójście, zaś brodzący w wodzie lub stojący na łące dalsze pozostanie w stanie panieńskim, a już wszystkim mężatkom wraz z pojawieniem się bociana wróżono rychłe narodziny. Wynika to z tego, gdyż dawniej z powodu niedoboru jedzenia, prawdopodobnie większość dzieci rodziła się na wiosnę wraz z powrotem bocianów, stąd przetrwały do dziś zabobon, iż bociany niosą dzieci.

Drugim równie oczekiwanym na wsi ptakiem była jaskółka, która według dawnych wierzeń gnieżdżąc się w stajni, obrzeże, kurniku lub chlewie chroni przed chorobami żyjące w budynku inwentarskim zwierzęta i zabezpiecza je przed złymi czarami i urokami.

Przyszłe losy przepowiadano także z kukania powracających wiosną kukułek, które jak uważano rozbrzmiewało dopiero gdy drzewa wypuszczały liście. Kukułczy śpiew, przepowiadał przyszłe losy słyszącej je pannie, ile hukań usłyszała tyle, lat musiała poczekać na swojego kawalera oraz wróżyła bogactwo, jedynie gdy w chwili posłyszenia kukułczego kukania pochwyciliśmy do ręki tkwiące w kieszeni pieniądze. 

W wolnych chwilach często obserwowano życie i codzienne zachowanie powracających ptaków. W ten sposób zrodziła się ornitomancja czyli wróżenie i przepowiadanie ze śpiewu, lotu lub zachowania ptaków. Zaczęto więc rożne czynności z życia ptaków łączyć w pary z wydarzeniami w ludzkim życiu. Ponownie i tu główne miejsce zajmuje wspomniany już bociek, który krążąc nad wybranym domem,  zapowiadał narodziny dziecka, zaś jego głośne klekotanie bliskie kłótnie, a wyrzucenie młodego pisklęcia bądź jaja z gniazda nieurodzajny rok. Z zachowania ptaków przepowiadano także pogodę, wysoki lot bociana jaki jaskółki zwiastował pogodę, zaś jeśli jaskółki i bociany szybowały nisko nad powierzchnią ziemi zapowiadały niedalekie opady deszczu. Uważano, również, że deszcz spadnie gdy bociany znoszą go gniazda trawę. 

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.